Zbawienie a potępienie

Czym są te stany rzeczy dla człowieka i co one oznaczają? Czy aby na pewno człowiek upatruje swoje szczęście w zbawieniu? Czy coś takiego w ogóle istnieje i czeka nas?

Przez wieki utarło się przekonanie, że życie po śmierci dzieli się na dwa przeciwstawne fronty. Dobrzy, sprawiedliwi, uczciwi trafiają do raju. Źli, notorycznicy grzesznicy do piekła. Czy aby na pewno tak jest? Przywykłem do tego, że nie zawsze jest tak, jakby nakazywała tego logika, dlatego ze smutkiem uświadamiam sobie jak błędne może być to założenie.

Jeśli człowieka nie czeka żadne życie po śmierci, to tak nie będzie. Ci, którzy żyli uczciwie nie dostaną nic w zamian. Zostaną potraktowani tak jak wszyscy łajdacy tego świata. W odwiecznej walce dobra ze złem wygra zło, bo dobro nie doprowadzi do niczego trwalszego, a zło zawsze było dla człowieka łatwiej dostępne.

Nie wiem jak Wy, ale ja mam wątpliwości co do sensu dążenia do zbawienia. Zastanawiam się wtedy co to znaczy żyć wiecznie. Być wiecznie szczęśliwym. Czy to może być osiągalne? Żyję z przeświadczeniem o nieuchronności swojej śmierci, o jej bliskości. Wiem, że sam mogę ją sobie zadać. Jednak wiara w to, że kiedy nadejdzie kres mojej ludzkiej wędrówki zmieni się wszystko, dodaje mi motywacji. Dodaje sił, każe iść dalej, nieść brzemię życia i szukać odpowiedzi, a nie bernie na nie czekać. Czasami dochodzę do wniosku, że nie chciałbym zmagać się z sobą przez wieczność… Wolałbym po prostu odejść, przepaść. Niestety nawet nie wiem jak się żyje wiedząc, że się nigdy nie umrze.

Jeśli jednak nie zbawienie, to co? Nie chcę zostać skazany na wieczne tortury, bóle, udręki. Czy mam jakąś inną możliwość? Być może, wszystkiego się dowiem lub jeśli ateizm okazałby się najtrafniejszą ideologią, to niczego się nie dowiem.

~ - autor: mikstet w dniu luty 3, 2007.

Odpowiedzi: 3 to “Zbawienie a potępienie”

  1. Takie tematy poruszasz że aż się prosi komentarz. :)

    A propos ostatniego akapitu to myślałeś kiedyś że możesz zostać np. królikiem w Australii? (reinkarnacja)

    “Ci, którzy żyli uczciwie nie dostaną nic w zamian.”
    To zdanie to klucz do całego problemu. Jak wysmagam posta na ten temat to dam znać. :D

  2. Kiedyś myślałem trochę o tym, ale jakoś sobie nie wyobrażam siebie jako mysz zżeraną przez węża :| .

  3. no mikstet twoje wypowiedzi pobudzaja do refleksji…. jak zawsze madrze pisane i naszczescie nie ma przesady jaka nieraz pawasz na gg z czego sie ciesze ;)
    fajny blog czesciej tu bede zagladal

Dodaj komentarz